Impuls oko-ręka

43

Mini traktat filozoficzny o zasadności edukacji rysunkowej i bezzasadności dążenia do perfekcji.

Każdy zawód posiada na stałe zakorzeniony w mózgach narodu schemat działalności, odpowiednie atrybuty i talenty, rangę zarobków i prestiżu: strażak musi być odważny, lekarz dużo zarabia, weterynarz lubi kotki, a cukiernik jest grubasem. Mimo że większości z nich zdążyła się już mocno przeterminować, a postęp technologiczny sprawił, że pani sekretarka już nie klepie w maszynę, obraz rzeczywistości jest constans. Czyli jak nasze dziecko chce iść na architekturę, a „przecież nie umie rysować”, radzimy mu zostać dentystą.

Continue reading „Impuls oko-ręka”

Impuls oko-ręka

Muzeum dla hipsterów

42

Drodzy Państwo, dożyliśmy dziwnie pięknych czasów, kiedy sztuka zaczęła być w modzie, a młodzież lansuje się łażąc po muzeach i kiwając w zadumie głowami. Noszą brzydkie fryzurki i okulary po babci, a koledzy grający na plejstejszyn się z nich śmieją. Ile jest w tym zachowaniu prawdy i autentyczności (akurat wyśmiewanie jest zawsze szczere i z głębi serca) oceni pani Bozia, ewentualnie heretycka historia, ale chcąc nie chcąc trzeba przyznać, że HIPSTERSTWO TO RENESANS SZTUKI DWUDZIESTEGO PIERWSZEGO WIEKU.

Continue reading „Muzeum dla hipsterów”

Muzeum dla hipsterów

Dom dla drzew

40

Szybkość i zachłanność urbanizacji sięga zenitu. Człowiek na człowieku, domek na domku, piesek na piesku, przerażający fizjologiczny korowód. Gigantyczne miasta pełne slumsów są krzyczącym i śmierdzącym dowodem na to, że coś jest robione nie tak i że warto to coś zacząć robić dobrze. Taki jeden mały domek, kropla w morzu, jest buntowniczym, słodkim „NIE”.

Continue reading „Dom dla drzew”

Dom dla drzew

The Door

39

Drzwi jako jeden z podstawowych elementów architektonicznych definiują przestrzeń. Pełnią funkcję ambiwalentną dzieląc, ale jednocześnie łącząc, otwierając i zamykając, uosabiają symboliczny moment przejścia. Ich immanentna elastyczność, dwuznaczność sprawia, że wachlarz znaczeń i zastosowań jest nieograniczony. A co gdyby czarne z białym udało się połączyć?

Continue reading „The Door”

The Door