Historia dotykalna – pawilon Emilia

34

Jest taki okres w polskiej historii, którego absurdalność była bardziej uciążliwa niż śmieszna, ludzie trenowali cierpliwość stojąc w kolejkach i umiejętnie minimalizowali swoje potrzeby, wmawiając sobie, że przecież nawet nie jest najgorzej, ale chyba tylko po to, żeby nie zwariować. Wszędobylska bylejakość utrudniała procesy projektowe i budowlane, spryt i przebiegłość były podstawowymi wymaganiami w stosunku do architekta. Jak zrobić COŚ z niczego, nieustanne gotowanie zupy nic, która chciałaby być nowoczesna, podobna do tych zachodnich, modernistyczna i nawet do zjedzenia. I co? I dawali radę.

Continue reading „Historia dotykalna – pawilon Emilia”

Historia dotykalna – pawilon Emilia

Para żywych oczu

29

Górnolotne teksty na temat zmysłu wzroku, jego funkcji poznawczej, niedocenianiu go przez niewdzięcznych homo sapiens i chwytające za serce filmy z serii „Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie”, na których dziecko widzi swoją matkę po raz pierwszy, są absolutnie wszędzie. W końcu jesteśmy społeczeństwem wizualnym. Ale czegoś zwykłego, w możliwie najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu, brak. To znaczy było brak, bo teraz mamy „Na oko” Marii Poprzęckiej.

Continue reading „Para żywych oczu”

Para żywych oczu

Miało być ładnie

25

„Pejzaż jest tu zwykle boleśnie monotonny. Nie jest spektakularny, ulepiony został z ciężkiej ziemi i obniesionego chmurami nieba. I jeszcze te wierzby, co płaczą. Taka sceneria daje złudną nadzieję, że nad krajobrazem można jakoś zapanować. (…) Bo skoro historia tyle razy nie pozostawiała nam wątpliwości jak bardzo jesteśmy nieistotni, to może chociaż litościwy, nienachalny pejzaż nam na to pozwoli. Staramy się więc krzyczeć, nic innego nam nie zostało.” F.Springer

Continue reading „Miało być ładnie”

Miało być ładnie

Głód uczciwości

23

„Czy wschód słońca jest logiczny? Jest naturalny, a to lepsze.” F. L. Wright

„Form follows function”, „less is more” i inne zużyte slogany dla człowieka XXI wieku, który doskonale wie, że białe jest dobre, ale trochę nudne, dlatego maluje swój klockowaty domek na brzoskwiniowo, kiedyś były przełomowe. Pewnie trudniej to sobie wyobrazić niż rycerzy w zbrojach i księżniczki na wieży, ale, szczególnie na przełomie XIX i XX wieku w Ameryce, ludzie mieszkali neoneoklasycystycznych i neoneogotyckich chałupach. Człowiek, który kazał im się puknąć w czoło był bezbożnym heretykiem.

Continue reading „Głód uczciwości”

Głód uczciwości