Dom dla drzew

40

Szybkość i zachłanność urbanizacji sięga zenitu. Człowiek na człowieku, domek na domku, piesek na piesku, przerażający fizjologiczny korowód. Gigantyczne miasta pełne slumsów są krzyczącym i śmierdzącym dowodem na to, że coś jest robione nie tak i że warto to coś zacząć robić dobrze. Taki jeden mały domek, kropla w morzu, jest buntowniczym, słodkim „NIE”.

Continue reading “Dom dla drzew”

Dom dla drzew

Drewniany kompromis

24

Globalizacja dobre parę lat temu ukradła nam tożsamość. Jemy to samo, ubieramy się w to samo, mieszkamy tak samo i jesteśmy z tego dumni. Unifikacja architektury to nieporozumienie, które ma coraz większy wpływ na wygląd naszego środowiska. Skoro mleko się rozlało, trzeba je pokornie pościerać, ale łaskawie nie upuszczać kolejnej szklanki.

Continue reading “Drewniany kompromis”

Drewniany kompromis

W domach z betonu (?)

14

Budownictwo mieszkaniowe, szczególnie jednorodzinne, to dziedzina wybitnie specyficzna. Nie da się określić jej wytworu mianem dobrego, bądź złego rozwiązania. Jeżeli jeden, potencjalny i wyabstrahowany użytkownik, najlepiej zleceniodawca, będzie się dobrze czuł w betonowym bunkrze to znaczy, że został odniesiony sukces. Zdanie innych po prostu nie ma znaczenia.

Continue reading “W domach z betonu (?)”

W domach z betonu (?)

Holendrzy kochali swoje domy

1609 rok – powstają zjednoczone prowincje Niderlandów. Maleńki kraj wiecznie walczący z morzem i o niewielkich zasobach naturalnych bardzo prędko staje się mocarstwem. Buduje potężną flotę, wprowadza innowacje finansowe, posiada jedne z najlepszych uniwersytetów. Do tych wielkich osiągnięć należy dodać z pozoru zupełnie błahe i nieistotne – pojawienie się DOMOWOŚCI.

Continue reading “Holendrzy kochali swoje domy”

Holendrzy kochali swoje domy