Mondrian w 3D – dom pani Schroder w Utrechcie

37

Jeżeli o wielkości architektury świadczy jej innowacyjność i ekscentryzm, Rietveld z pewnością otrzymuje punkt. Jeżeli o wielkości architektury świadczy jej innowacyjność i ekscentryzm, które wcale nie przeminęły mimo upływu niemal wieku i nadal zadziwiają – Rietveld ten konkurs wygrywa w cuglach.

Continue reading “Mondrian w 3D – dom pani Schroder w Utrechcie”

Mondrian w 3D – dom pani Schroder w Utrechcie

Wersja testowa

36

Ostatnie lata nieustannego rozwoju nauczyły nas, że wielu rzeczy po prostu nie da się przewidzieć. Trwałość funkcjonalną czy estetyczną budynku mierzy się już nie w dekadach czy wiekach a kilkuletnich okresach, żeby zminimalizować koszty ewentualnej porażki. Nowe strategie projektowania i planowania są na etapie testów – muszą sprostać wszelkim potrzebom tu i teraz, a w razie ich zmiany łatwo się zdematerializować lub przekształcić. Przykładem, którego rozwój warto śledzić jest Marineterrein w Amsterdamie.

Continue reading “Wersja testowa”

Wersja testowa

Projekt vs rzeczywistość

35

Każda jednostka ludzka jest jednostką odrębną: posiada szereg przymiotów, których podłoże jest często trudne do zdefiniowania: geny, środowisko, kultura, religia. Jednak już nasz włochaty przodek zorientował się, że warto tę odrębność poświęcić na rzecz bezpieczeństwa i nie zostać zjedzonym przez wilki. To przewartościowanie doprowadziło do życia stadnego, które uskuteczniamy do dziś, ale często coraz bardziej nas uwiera. Chyba pora przypomnieć sobie, że w dzikiej puszczy dla buntowników nie ma ratunku.

Continue reading “Projekt vs rzeczywistość”

Projekt vs rzeczywistość

Syndrom Holendra

33

Stare powiedzenie, że o gustach się nie dyskutuje to chyba jedno z bardziej asekuranckich stwierdzeń, jakie wymyślił człowiek. Nie dyskutuje się, czyli trzeba zaakceptować te wszystkie plastikowe doniczki udające kapitel koryncki, brzoskwiniowy tynk na budynku użyteczności publicznej i altanki z OBI. Wzruszamy ramionami, w końcu komuś mogą się podobać. Polecam odwiedzić Holandię, żeby zmienić zdanie.

Continue reading “Syndrom Holendra”

Syndrom Holendra

Holendrzy kochali swoje domy

1609 rok – powstają zjednoczone prowincje Niderlandów. Maleńki kraj wiecznie walczący z morzem i o niewielkich zasobach naturalnych bardzo prędko staje się mocarstwem. Buduje potężną flotę, wprowadza innowacje finansowe, posiada jedne z najlepszych uniwersytetów. Do tych wielkich osiągnięć należy dodać z pozoru zupełnie błahe i nieistotne – pojawienie się DOMOWOŚCI.

Continue reading “Holendrzy kochali swoje domy”

Holendrzy kochali swoje domy