The Door

39

Drzwi jako jeden z podstawowych elementów architektonicznych definiują przestrzeń. Pełnią funkcję ambiwalentną dzieląc, ale jednocześnie łącząc, otwierając i zamykając, uosabiają symboliczny moment przejścia. Ich immanentna elastyczność, dwuznaczność sprawia, że wachlarz znaczeń i zastosowań jest nieograniczony. A co gdyby czarne z białym udało się połączyć?

Tradycyjne koreańskie drzwi wykonane są z drewnianej ramy o prostokątnych podziałach i changhoji, czyli papieru, którego używa się do jej wypełnienia. Dzięki unikalnej dla changhoji półprzezroczystości, bariera staje się w pewien sposób łącznikiem, tworzy się relacja pomiędzy wnętrzem i zewnętrzem. Drzwi wyglądają na nieco zużyte, jakby były dotykane przez wiele rąk, co sprawia, że ta komunikacja może przebiegać w naturalny sposób. Stają się przyjaznym, nieodłącznym elementem przestrzeni zamiast agresywną blokadą.

Bez nazwy-1

Grupa Nameless Architecture stworzyła reinterpretację tradycyjnych koreańskich drzwi na wystawę Doors: Boundaries of Communication. Zachowali ich formę, ale użyli nowych materiałów. Drzwi składają się ze strukturalnej kraty wykonanej z żywicy epoksydowej i silikonowego wypełnienia. Materiały kojarzone z nowoczesnością i rozwojem techniki wchodzą w dialog z tradycją, spełniają tę samą funkcję co wcześniej drewno i papier. Dzięki swojej transparentności sugerują co znajduje się po drugiej stronie, tworzą niewyraźny obraz, uchylają rąbka tajemnicy. Zminimalizowaniu separacji sprzyja również elastyczność silikonu – delikatnie drży kiedy się go dotknie.

Drzwi Nameless Architecture to nie tylko reinterpretacja konkretnego przykładu azjatyckiego rzemiosła, ale zamknięcie w jednym przedmiocie całej definicji. Nikogo nie szokuje przezroczyste skrzydło, są w końcu wszędzie, ale wrażliwość architektów w doborze materiałów, nawiązaniu do tradycji i scharakteryzowanie całego zjawiska, zakrawa o dzieło sztuki. Dzielą przestrzeń, ale umożliwiają komunikację, granica jest płynna. Jak w życiu.

Bez nazwy-2


Źródło: Divisare, Dezeen
Zdjęcia: Dezeen

PS. O projekcie grupy Nameless Architecture pisałam już wcześniej: TU

The Door

3 thoughts on “The Door

  1. Takie półprzezroczystości mają w sobie coś niepokojącego. Z jednej strony pozwalają nam częściowo dostrzec co znajduje się po drugiej stronie, a z drugiej nie na tyle, aby mieć pewność, że to coś tam faktycznie jest, że faktycznie jest tym co myślimy. Zawsze jest to jakaś niewiadoma, jakiś margines wątpliwości i niepewności – coś jak człowiek, który chce nam coś powiedzieć, ale nie chce tego zrobić wprost, bojąc się naszej reakcji. Tak też postrzegam te drzwi i wcale nie uważam tego za wadę.

    Widziałbym je chyba wszędzie, poza łazienką i rzecz jasna jako drzwi wejściowe. W prawdziwym, rodzinnym domu nie powinno się mieć tajemnic i tworzyć barier, a trzeba zapewnić jedynie podstawową prywatność i intymność. Bardzo mi się ta koncepcja podoba.

    1. Piękna idea. Półprzeźroczystości wpuszczające światło i zarysy sylwetek czy rzeczy są intrygujące i wciągające. Osobiście bardzo lubię takie rozwiązania: niedopowiedziane, na pograniczu, nieoczywiste. W świecie totalnej wizualności, widoczności – bardzo pożądane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *